wtorek, 30 kwietnia 2013

rozdział 1


Rozdział 1
Hej nazywam się Emma. A dokładniej Emma Huggins. Jestem córką Paula Hugginsa. Tak tego… Córka ochraniarza zespołu One Direction, za którym szaleje miliony dziewczyn. Szczerze powiedziawszy nigdy ich nie spotkałam. Nawet nie wiem czy chce ich poznać. Na pewno każda z was się zastanawia dlaczego, prawda? Sama nie wiem… Mojego taty nie ma całymi dniami. Wydaje mi się, że to wszystko przez One Direction. Tak wiem… może i jestem egoistką, ale tęsknie za tatą jak każda normalna córka. Ojciec nie ma dla mnie wystarczająco dużo czasu, a ja… ja tęsknie za nim. Gdy byłam mała tata nie spuszczał mnie z oczu. Zawsze razem chodziliśmy do parku, na lody lub w inne różne miejsca. Potem trochę podrosłam i zaczęłam się buntować. Kłóciłam się z nim, nie przestrzegałam zasad i ogólnie byłam jak to lekko ująć? O już wiem… nieprzyjemna. Chciałabym się cofnąć w czasie i zmienić to. Teraz mam 16 lat i siedzę sama w moich czterech ścianach. Zapisując w jakimś głupim zeszycie moje przemyślenia. Nie mam już siły. Spojrzałam na wyświetlacz  mojego telefonu, aby sprawdzić godzinę. 21:48 i nie odczytany sms od… taty. Więc: ,, będę w domu około 22 przyjadę z chłopakami wyjaśnię ci jak już będziemy. Kocham cię. Tata”. Nie odpisałam nic. Dlaczego, dlaczego on mi to robi? Może jeszcze jak przyjadą to mi powie, że będą z nami mieszkać dla ich bezpieczeństwa? Wtedy chyba… nie wiem co. Na pewno bym się wkurzyła. Zobaczymy. Ale żyjmy teraźniejszością, a nie przyszłością. Co ma być to będzie. Nie zmienię tego. Nawet jeśli mieliby z nami zamieszkać to co ja bym miała do powiedzenia? No właśnie nic. Dobra mam jeszcze… 5 minut do przyjazdu taty. Zeszłam na dół i poszłam do kuchni zrobić sobie ciepłą herbatkę. Gdy gotowała się woda słyszałam za sobą brzdęk kluczy, a potem otwieranych drzwi. Nie reagowałam zawzięcie mieszałam cukier, który wsypałam do ciepłego napoju.
-Emma jesteśmy-krzyknął mój uradowany tatuś
-już idę-zawołałam i poszłam się z nimi przywitać.
-chłopcy poznajcie Emmę, moją córkę, o której wam tyle opowiadałem, Emma poznaj chłopców, Liama, Nialla, Louisa, Harrego oraz Zayna.
-hej-powiedziałam jak najmilej mogłam i wymusiłam uśmiech
-cześć-odpowiedzieli  chórkiem z uśmiechem na twarzy. Tak to co widziałam na ich twarzach nazywano szczerym uśmiechem.
-a więc pewnie jesteś ciekawa dlaczego oni tu są, prawda?- zapytał się mnie
-no wiesz  może tak ociupinke
-więc, chłopcy będą przez pewien czas…- przerwałam mu wiedziałam co chce mi powiedzieć
-mieszkać z nami?
-tak skąd wiesz- mój tata był naprawdę zdziwiony tym, że sama zgadłam
-jesteś przewidywalny- zaśmiałam się, a oni razem ze mną
-no dobrze ja zaprowadzę chłopców do ich pokoi, ok.?
-tak przecież jestem już dużą dziewczynką
-wiem o tym myszko- pocałował mnie w czoło i nazwał pieszczotliwie tak jak kiedyś. Sprawiło mi to wielką przyjemność. Może tego nie ukazuje, ale ja naprawdę bardzo go kocham. Poszłam do kuchni dopić herbatę, a później udałam się na górę do łazienki po drodze zgarniając piżamę z pokoju. Umyłam się i poszłam do mojego cieplutkiego łóżka. Trzeba się wyspać. Bo przecież jutro do szkoły. Super. Nastawiłam jeszcze tylko budzik i udałam się do krainy Morfeusza.


*********************************************************************************
a więc... jest pierwszy rozdział mam nadzieję, że wam się spodoba i będziecie tu zaglądać.
miłego czytania
                                                                                                          Olgi4ever

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

hejka
Jestem tu nowa i nie bardzo wiem czy mój blog przypadnie wam do gustu... Jutro powinien pojawić się rozdział, ale niczego nie obiecuję. Mam nadzieję, że ktoś odwiedzi go i zainteresują go moje wypociny. Do zobaczenia.
                                                                                                                          Olgi4ever;)